Wielki mecz Nielby i cenne zwycięstwo!

Nielba Wągrowiec – Jarota Jarocin – 2:1 ( 1:0 )

Bramki: 28′ J.Kubiński 1:0, 71′ P.Skokowski 1:1 (k), 89′ R.Leśniewski 2:1(k)

Nielba: Łagodziński – Dobrzykowski, Iskrzyński, Gruszka, Brylewski, Marchel ( 90′ Piskuła), Leśniewski (kpt), Figaszewski, Gajda, Wolkiewicz (43′ Rozmarynowski), Kubiński ( 87′ Kaczor)

Na ten mecz czekało wielu. Mecze z Jarotą zawsze wzbudzały dodatkowe emocje. Nie tylko wśród kibiców, ale również wśród samych zawodników. Nie na darmo nazywa się takie mecze – meczami podwyższonego ryzyka.

Dla Nielby, która przed tym meczem znajdowała się w strefie spadkowej, wygrana oznaczała nie tylko prestiż, ale również wyjście z tej strefy i uzyskanie dobrej pozycji przed ostatnią kolejką rozgrywek.

Na mecz przybyło wielu kibiców, którzy nie mogli narzekać na brak emocji. Nasz zespół w tym spotkaniu wystąpił bez kontuzjowanego Mateusza Rocławskiego oraz Przemysława Lisieckiego.

W tym spotkaniu na środku obrony trenerzy postawili na doświadczonego Łukasza Iskrzyńskiego oraz Michała Gruszkę. I na pewno nie mogą żałować tej decyzji, bo obrona tym razem zagrała bezbłędnie. Uznać trzeba, że cała drużyna, bez wyjątków, zasługuje na ogromne brawa, jednak występ Jacka Figaszewskiego mógł się szczególnie podobać kibicom. Środek pomocy powinien być jego koronną pozycją na boisku.

Od początku spotkania Nielba narzuciła swój styl gry. Przeciwnik raz po raz musiał odpierać groźne ataki – raz lewą, raz prawą stroną boiska. Po jednej z takich akcji, Adrian Marchel minął zawodnika gości i tuż przed linią oznaczającą szesnasty metr boiska – został sfaulowany. Rzut wolny, wykonywany przez Michała Gruszkę trafił jednak w mur. Chwilę później, doskonałym strzałem zza pola karnego popisał się Jacek Figaszewski, ale piłkę lecącą w okienko bramki obronił bramkarz gości, popisując się widowiskową paradą bramkarską.

Nielba nie przestawała atakować. Tym razem z dobrej strony pokazał się duet – Marchel – Dobrzykowski. Pierwszy doskonale ,,obsłużył” naszego prawego obrońcę, który celnym dośrodkowaniem z boku pola karnego przeciwników, posłał piłkę wprost na głowę Jakuba Kubińskiego, który nie zwykł marnować takich sytuacji. Pięknym strzałem głową pokonał bezradnego w tej sytuacji bramkarza gości. Od 28 minuty było 1:0 i mimo jeszcze kilku groźnych sytuacji pod bramkami obu drużyn, wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

Po przerwie, kibice którzy mimo deszczowej pogody przybyli na mecz, mogli być świadkami zdarzeń, odbywających się nie tylko na murawie.

Pod koniec pierwszej połowy do Wągrowca dojechała grupa kibiców z Jarocina, którzy jak powszechnie wiadomo, nie darzą się sympatią z naszymi kibicami. W 60 minucie spotkania, sędzia pierwszy raz musiał przerwać mecz, ponieważ z sektora gości na boisko poleciały serpentyny oraz odpalono kilkanaście świec dymnych. Kibice z Jarocina rzucali też nimi w kierunku kibiców z Wągrowca oraz sędziego liniowego.

Druga przerwa w grze miała miejsce około 80 minuty spotkania, kiedy to kilku kibiców gości wyłamało ogrodzenie i rozpoczęło szarpaninę z służbami porządkowymi oraz kibicami Nielby. Musiała interweniować policja.

Zdarzenia poza boiskiem nie miały na szczęście wpływu na to, co działo się na boisku. Nielba była w tym dniu drużyną lepszą. Bardziej zorganizowaną w obronie i skuteczniejszą w ataku.

Drużyna gospodarzy nie ustawała w atakowaniu bramki przyjezdnych. Najbliżej podwyższenia wyniku na 2:0 był znajdujący się w dobrej dyspozycji strzeleckiej – Jakub Kubiński, który po dokładnym dośrodkowaniu, wprowadzonego pod koniec pierwszej połowy Mateusza Rozmarynowskiego, ale tym razem po ziemi, oddał strzał z bliskiej odległości, jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Odbiła się jeszcze w okolicach linii bramkowej. Sędzia nie wskazał na środek boiska. Jednak gdyby w III lidze był VAR, to może okazałoby się, że piłka przekroczyła linię bramkową całym swoim obwodem. Zdania kibiców czy była bramka czy nie – były podzielone.

Wynik nie ulegał zmianie aż do 71 minucie spotkania, kiedy sędzia podyktował rzut karny dla gości uznając, że nasz kapitan Rafał Leśniewski w sposób niedozwolony – rękoma, zatrzymywał przeciwnika w polu karnym, przeszkadzając mu w dojściu do piłki. Pewnym egzekutorem karnego był kapitan Jaroty – Piotr Skokowski. Było 1:1.

Zawodnicy z Wągrowca jednak cały czas dążyli do podwyższenia wyniku. Kilka groźnych akcji Nielby, skutkowało wieloma stałymi fragmentami gry. Kibice najbardziej zapamiętają jednak rzut rożny z 89 minuty spotkania. Tym razem w polu karnym Jaroty, wydarzyła się analogiczna sytuacja jak wcześniej w polu karnym Nielby. Tym razem to zawodnik gości zatrzymywał rękoma naszego zawodnika, przeszkadzając mu w dojściu do piłki i sędzia musiał podyktować ,,jedenastkę”. Do piłki doszedł Rafał Leśniewski, nie dając żadnych szans bramkarzowi gości, podwyższył wynik spotkania na 2:1. Nielba nie oddała prowadzenia do końca spotkania, do którego sędzia doliczył około 10 minut.

Po meczu doszło jeszcze do ostrzejszej wymiany zdań miedzy zawodnikami obu drużyn, jednak zwycięstwo Nielby stało się faktem. Wygrywając, drużyna z Wągrowca wyprzedziła Jarotę w tabeli i zajmuje obecnie 12 miejsce. Do rozegrania pozostały jej w tej rundzie jeszcze dwa mecze.

Taką Nielbę kibice chcą oglądać jak najczęściej. Waleczną, zorganizowaną zarówno w obronie, jak i w ataku i przede wszystkim skuteczną. Oby ten mecz był dobrym prognostykiem przed spotkaniami kończącymi rundę jesienną.

autor: M.M.