W pierwszym meczu bez punktów!

Nielba Wągrowiec – KP Starogard Gdański – 2:3 (2:2)

Nielba: Łagodziński – Gruszka, Soforek ( 86′ Kowalczyk) , Rocławski (70′ Śmigielski), Leśniewski (k), Wolkiewicz, Marchel ( 70′ Rozmarynowski) , Iskrzński, Kubiński, Gajda, Brylewski,

Bramki: Nielba – Leśniewski 29′(k), 38′ (k) , KP Starogard Gd. – 31′ Kraska, 42′ Kuźniarski, 61′ Żylski

Nielba rozpoczęła rozgrywki ligowe bez kilku swoich podstawowych zawodników z poprzedniego sezonu. Zabrakło m. in. Bzdęgi, Stainke ( odeszli do innych klubów) czy Figaszewskiego, który w tym dniu nie mógł zagrać.

Mecz od początku nie układał się po myśli naszych zawodników. Inicjatywę przejęła drużyna gości, która raz po raz atakowała bramkę Nielby cofniętej do defensywy na własnej połowie boiska. Tylko dzięki własnej nieskuteczności i dobrej postawie bramkarza Nielby – Patryka Łagodzińskiego, goście nie ciszyli się z prowadzenia. W tym dniu też dość niepewnie grała para naszych stoperów, popełniających czasem szkolne błędy.

Jednak pierwsi z prowadzenia cieszyli się zawodnicy z Wągrowca. Po jednej z nielicznych akcji pod bramką przeciwnika, Kuba Kubiński został sfaulowany w polu karnym i sędzia wskazał na jedenasty metr boiska. Egzekutorem rzutu karnego był kapitan naszej drużyny – Rafał Leśniewski, który w 29 minucie zamienił go na bramkę.
Nielba nie cieszyła się długo z prowadzenia, bo dwie minuty później, goście strzelili wyrównującego gola.

Obraz gry jednak nie uległ zmianie, goście nadal atakowali, a Nielba rzadko przebywała pod bramka przeciwnika. I znowu po jednym z takich ataków, powtórzył się scenariusz z 29 minuty spotkania, ale tym razem po zagraniu ręką w polu karnym zawodnika ze Starogardu, sędzie podyktował rzut karny. I znowu zamienił go na bramkę kapitan naszej drużyny. Było 2:1.

Nielba tylko przez 4 minuty była na prowadzeniu, bo ponownie goście doprowadzili do remisu, a wynik spotkania i obraz meczu do końca pierwszej połowy nie uległ już zmianie.

Na początku drugiej części spotkania gra nadal toczyła się pod dyktando gości, którzy cały czas dążyli do uzyskania prowadzenia. Udało się to im w 61 minucie.

Od tego momentu Nielba coraz śmielej atakowała. Jej akcje były coraz groźniejsze. Bardzo blisko zdobycia bramki i wyrównania był wprowadzony z 70 minucie Mateusz Rozmarynowski, który po dobrej indywidualnej akcji, strzelił w środek bramki, gdzie bardzo dobrą interwencją mógł popisać się bramkarz gości. Później jeszcze groźnie strzelał Rafał Leśniewski, ale piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką.

Do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie i goście mogli cieszyć z pierwszych ligowych punktów.