Udany wiosenny debiut! Nielba – Iskra 1:0

Na powrót do ligowych zmagań nasi czwartoligowcy czekali ponad cztery miesiące. W poprzedniej kolejce, wyjazdowy mecz z Kotwicą Kórnik nie odbył się, ze względu na zły stan boiska w Kórniku. Dzisiejszy mecz, z podobnych powodów, odbył się na boisku ze sztuczną nawierzchnią, a rywalem żółto-czarnych była Iskra Szydłowo.

Pierwszą groźną akcję bramkową Nielba miała już w czwartej minucie. Po rzucie rożnym, Jakub Kubiński, uderzył piłkę głową tak, że trafiła ona w poprzeczkę bramki rywali. W kolejnej akcji, Kubiński, zgrał piłkę do wychodzącego sam na sam Rafała Leśniewskiego, jednak arbiter dopatrzył się w tej sytuacji spalonego.

Nielba cały czas atakowała bramkę rywali, a gol “wisiał w powietrzu”. W 35’, Adam Urbański, znalazł się w doskonałej sytuacji, której nie zmarnował i otworzył wynik tego spotkania. Do przerwy Nielba kilkakrotnie mogła jeszcze podwyższyć wynik, ale dobrze interweniował bramkarz rywali.

Pierwsza połowa to zdecydowany pokaz siły Wągrowczan. Podopieczni Radosława Kołackiego i Przemysława Arendta, powinni zdobyć więcej niż jedną bramkę, ale nie grzeszyli jednak w tym meczu skutecznością.

Po zmianie stron z żółto-czarnych jakby “uszło powietrze”. Drużyna gości cały czas groźnie atakowała, ale bardzo dobrze dysponowany dziś bramkarz Nielby – Patryk Łagodziński, kilkakrotnie ratował drużynę gospodarzy z opresji.

Tuż przed gwizdkiem, kończącym spotkanie, Nielbiści wypracowali sobie stuprocentową sytuacje, w której wystarczyło tylko wykończyć akcję, jednak skuteczność dziś nie była mocną stroną zawodników Nielby.

Jak się okazało i jak przewidywał nasz sztab szkoleniowy, pierwsze spotkanie tej wiosny, okazało się niezwykle trudne. Sztuczna nawierzchnia, długa przerwa w rozgrywkach i groźny rywal sprawiły, iż spotkanie do ostatnich sekund trzymało w napięciu. Mecz oglądała spora grupa kibiców, którzy nie mogli narzekać na brak emocji, aż do końcowego gwizdka.