Trzy punkty na trudnym terenie!



Victoria Września – Nielba Wągrowiec 1 : 3 ( 0 : 1 )

Nielba: Patryk Łagodziński- Mikołaj Dobrzykowski ( 89′ Jakub Błachowicz ), Michał Gruszka, Mateusz Rocławski, Rafał Leśniewski (c), Tomasz Bzdęga, Jacek Figaszewski, Adrian Marchel (61′ Mateusz Rozmarynowski), Łukasz Iskrzyński (90′ Damian Śmigielski), Jakub Kubiński (70′ Mateusz Piechowiak), Michał Steinke, Patryk Palacz, Patryk Soforek, Jakub Kołak.

zółte kartki: Łukasz Iskrzyński, Mikołaj Dobrzykowski



Zakończyła się 26 kolejka IV ligi wielkopolskiej, która nie zmieniła jednak układu w czubie tabeli, gdyż wszystkie trzy zespoły zainkasowały w niej komplet punktów.
Victoria Września to niesamowicie groźny rywal, który od września minionego roku prowadzi znany choćby z Warty Poznań czy Sokoła Kleczew Tomasz Bekas.
Żółto-czarni, myśląc o pozostaniu w „Grze o tron” nie mogli pozwolić sobie na żadne kalkulacje, tylko zainkasować komplet oczek na gorącym terenie.
Pierwsze minuty pokazały, iż wągrowczanie byli tego dnia w bardzo dobrej dyspozycji. Jako pierwsi uaktywnili się Mikołaj Dobrzykowski oraz Tomasz Bzdęga, jednak zabrakło dokładności w wykończeniu akcji. W 13′ popularny „Kula” otrzymał podanie do boku i precyzyjnym uderzeniem obsłużył wracającego po kintuzji, Jakuba Kubińskiego, który uderzeniem głową zmusił do interwencji golkipera gospodarzy. Moment po tym, w zamieszaniu pod polem karnym Victorii, najlepiej odnalazł się Rafał Leśniewski, który z bliskiej odległości przymierzył nad poprzeczką. 
Nielba postraszyła jeszcze rywali uderzeniem z dystansu, które bramkarz sparował na rzut rożny. W 24′ długie podanie otzrymał Kubiński, jednak szybszy był golkiper Wrześni.Na boku szalał Dobrzykowski, który stał się utrapieniem rywali, a jego dośrodkowania przyprawiały ich o zawrót głowy. Z przekroju pierwszej odsłony spotkania odczuć bylo, iż bramka dla przyjezdnych wisi w powietrzu.
W 40′ Jakub Kubiński dopełnił formalności i pewnym uderzeniem wyprowadził nas na prowadzenie.
Po zmianie stron gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Ich pressing skutecznie zahamował Patryk Łagodziński, notując dwie wspaniałe interwencje, które nie pozwoliły rywalowi na wyrównanie. W szeregi nielbistów wkradł się mały bałagan. Często przyjmowali oni piłkę plecami do bramki, zagrywając ja niezbyt dokładnie w tył.
W 52′ Nielba wywalczyła kornera, do którego podszedł Jacek Figaszewski. Pierwszy do piłki doskoczył Mateusz Roocławski, który nie dał szans bramkarzowi gospodarzy, podwyższając prowadzenie.
Do końca spotkania najwięcej do powiedzenia mieli przyjezdni. Idealną okazje miał w 52′ Kubiński, jednak bramkarz nie dał się zaskoczyć. W 55, wprowadzony po przerwie Jacek Kopaniarz, zwiódł naszą defensywę i pokonał Łagodzińskiego, zdobywając kontaktową bramkę. 
Jednak po co Nielba ma w swoich szeregach Rafała Leśniewskiego? Nasz kapitan po przejęciu futbolówki, niczym orkan, przeszedł z nią całe boisko z obrońcą na plecach, a po oddaniu przez niego strzału z trudnej pozycji, ręce same składały się do oklasków!
Tym samym w 87′ wynik spotkania został przesądzony i to wągrowczanie cieszyli się z kompletu, jakże ciężkich punktów. 
Podsumowując, to jedno z lepszych spotkań w wykonaniu podopiecznych trenerów Kołackiego i Arendta. Dobry prognostyk na przyszłość. Przed naszym zespołem w końcu mecz u siebie, a rywalem będzie Sokół Pniewy.