Remis w hicie kolejki!

Lubuszanin Trzcianka – Nielba Wągrowiec 1:1 ( 0:1)

Bramki: Dobrzykowski 22′, Feciuch 90+3′

Nielba: Łagodziński – Dobrzykowski ( 84′ Marchel), , Gruszka, Rocławski, Leśniewski, Steinke, Figaszewski, Iskrzyński, Bzdęga, Piechowiak ( 61′ Rozmarynowski), Kubiński ( 73′ Sporek)

W mininioną sobotę Nielba rozgrywała hitowy pojedynek derbowy w ramach rozgrywek IV ligi. Jej przeciwnkiem był Lubuszanin Trzcianka – drużyna zajmująca pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Nielba, w przypadku zwycięstwa zrównałaby się ilością punktów z liderem.

Mecz od początku był bardzo emocjonującym widowiskiem. Na początku można było zauważyć lekką przewagę gospodarzy, ich akcje były składniejsze i bardziej zagrażały bramce Nielby. Lubuszanin oddał kilka groźnych strzałów z dystansu, a ich akcje lewą stroną boiska przyprawiały kilkudziesięcioosobową grupę kibiców Nielby, przybyłych na stadion w Trzciance o mocniejsze bicie serca.

Jednak to Nielba pierwsza zdobyła bramkę. Po doskonałym podaniu J.Kubińśkiego na wolne pole po lewej stronie boiska, do piłki dopadł Mikołaj Dobrzykowski, który wychodząc sam na sam z bramkarzem gospodarzy, precyzyjnym strzałem po ziemi wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie.

Od tego momentu, gra się bardzo wyrównała. Obie drużyny stwarzały sytuacje do zdobycia bramki, jednak albo skuteczne obrony bramkarzy, albo nieskuteczność zawodników nie pozwoliły drużynom strzelić gola.

W drugiej połowie zawodnicy z Trzcianki ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków na bramkę Nielby, która starała się wyprowadzać bardzo groźne kontry. Kilkakrotnie lewą stroną boiska podrywał nasz zespół do walki rozgrywający bardzo dobre spotkanie – strzelec bramki – Mikołaj Dobrzykowski. Swoje sytuacje mieli również Rafał Leśniewski i Tomasz Bzdęga. Z bliskiej odległości nie trafił w bramkę Mateusz Sporek, który w końcówce spotkania zmienił kontuzjowanego Jakuba Kubińkiego. Jednak mimo wielu okazji nie udało się podwyższyć rezultatu.

Sędzia główny spotkania doliczył do regulaminowego czasu gry 7 minut i to właśnie wtedy zawodnikom gospodarzy udało się wyrównać wynik spotkania. Bramkę głową z bliskiej odległości zdobył Krystian Feciuch.

O tym jak bardzo emocjonujące było to spotkanie może świadczyć ilość żółtych i czerwona kartka dla zawodników obydwu drużyn. W sumie sędzia musiał ich używać aż jedenaście razy w tym, sześć razy dla Nielby. W efekcie otrzymania dwóch takich upomnień boisko musiał opuścić Mateusz Rozmarynowski i Nielba kończyła mecz w ,,dziesiątkę”.

W najbliższy weekend Nielba rozegra mecz u siebie, a jej przeciwnikiem będzie LKS Gołuchów.