,,Przespany początek ” – relacja z meczu Grom – Nielba

Wyjazdowe spotkanie w Plewiskach okazało się niezwykle trudnym. Płyta boiska nie sprzyjała wykorzystaniu atutów jakie posiada nasz zespół m.in. nie można było grać kombinacyjnie, a piłka mogła na tej murawie sprawiać niemiłe niespodzianki.
Wągrowczanie, w pierwszych minutach wyglądali na nieco ospałych, akcje nie mały odpowiedniego tempa, co szybko wykorzystali zawodnicy z Plewisk.
Żółto-czarni, przechodząc do ataku, zanotowali stratę w bocznej strefie boiska, co wykorzystali rywale, wychodząc na prowadzenie.
W 13 minucie, dzięki rzutowi wolnemu, Wągrowczanie mogli wyrównać, jednak Jacek Figaszewski posłał piłkę nad poprzeczką bramki przeciwników.
Od 20 minuty nasz zespół nieco się ,,obudził”, przez co zaczął stwarzać sobie sytuacje do wyrównania.
W 37 minucie doszło do największej kontrowersji tego spotkania. Leśniewski, będąc w polu karny gospodarzy, został złapany za koszulkę przez obrońcę. Wydawało się, iż ta standardowa sytuacja faulu w polu karnym, nie pozostawi arbitrowi głównemu żadnych złudzeń. Jednak, ku wielkiemu zaskoczeniu naszych zawodników, sędzia nie zdecydował się użyć gwizdka.
Losy tej połowy mogły odmienić się w jej końcówce. Przejęcie Śmigielskiego wylądowało pod nogami „Kubiny”, który szybko poszukał Leśniewskiego. Ten, naciskany przez obrońcę, uderzył nad poprzeczką bramki Gromu.
Trenerzy, w przerwie, „przemeblowali” założenia, zmieniając grę w drugiej odsłonie. Nielba stwarzała sobie sytuacje, jednak nie potrafiła ich wykorzystać.
W 89 minucie, Rocławski, zaliczył bardzo dobry odbiór i skierował futbolówkę pod nogi „Leśnego”. Kapitan Nielby uderzył jednak minimalnie obok słupka.
W końcówce spotkania Nielbiści próbowali dalekich podań w pole karne gospodarzy jednak defensywa gospodarzy stawała na wysokości zadania i skutecznie oddalała zagrożenie, przez co udało się im zachować zwycięstwo i trzy cenne punkty.

autor: M.Kotowski