Nielba nie zwalnia tempa!

Nielba Wągrowiec – Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp – 3:1 ( 1:0)
Nielba: Palacz – Dobrzykowski (74′ Wieczorek), Gruszka, Soforek, Rocławski, Leśniewski ( 87′ Kucostatis), Sporek, Figaszewski, Piechowiak ( 68′ Marchel), Iskrzyński, Śmigielski ( 84′ Kowalczyk)
Bramki:
Nielba: 6′ J. Figaszewski, 59′ M. Piechowiak, 89′ Ł.Iskrzyński
Ostrovia: 68′ T. Kępiński

Nielba Wągrowiec nie zwalnia tempa. W sobotnim meczu z Ostrovią 1909 Ostrów Wlkp., nasza drużyna strzeliła przeciwnikowi trzy bramki, tracąc tylko jedną i mogła cieszyć się ze zdobycia kolejnych trzech punktów. Przed ostatnią kolejką Nielba ma 4 punkty przewagi nad czwartą drużyną w tabeli – Pogonią Nowe Skalmierzyce i 5 punktów straty do lidera – Lubuszanina Trzcianka. W tej rundzie podium dla Nielby jest już pewne, pozostaje tylko wątpliwość, czy będzie to jego drugi czy też trzeci stopień. Różnica między drugą a trzecią drużyną wynosi jeden punkt.

W meczu z Ostrovią,  Nielba zagrała bez kontuzjowanego Jakuba Kubińskiego, którego nie zobaczymy już do końca rundy. Od początku mecz ułożył się po naszej myśli, bo już w 6 minucie – po rzucie rożnym, Jacek Figaszewski, znalazł się na krótkim słupku bramki i strzelił głową ponad bezradnym bramkarzem gości. Do przerwy można było oglądać dość wyrównany pojedynek, raziły czasem proste błędy naszych zawodników, jednak przeciwnicy nie zdołali strzelić wyrównującego gola i takim wynikiem  zakończyła się pierwsza połowa.

Na początku drugiej połowy, zawodnicy gości śmielej zaatakowali, jednak to bardziej skuteczni byli zawodnicy gospodarzy. W 59 min. spotkania, piłka w polu karnym trafiła pod nogi Mateusza Piechowiaka, który strzałem z bliska zdobył drugiego gola. Kiedy wydawało się,że Nielba kontroluje przebieg spotkania, sam na sam z naszym bramkarzem znalazł się kapitan gości – Tomasz Kępiński, który w 68 min. spotkania strzelił kontaktową bramkę.

Od tego momentu zarysowała się przewaga naszych przeciwników. Coraz śmielej atakowali bramkę dobrze spisującego się Patryka Palacza i kiedy wydawało się, że strzelenie wyrównującej bramki jest kwestią czasu, w zamieszaniu pod bramką Ostrovii do piłki dopadł wracający po kontuzji Łukasz Iskrzyński, który nie dał szans bramkarzowi gości i w 89 minucie ustalił wynik spotkania na 3:1. Nielba mogła cieszyć się z kolejnych punktów. Podium, aż do wiosny jest zarezerwowane dla naszej drużyny.