Nie udał się wyjazd do Międzychodu !

W sobotę piłkarze Nielby udali się na bardzo trudny teren do wicelidera IV ligi grupy północnej, Warty Międzychód. Mimo że przeciwnik był dobrze rozpracowany i znaliśmy jego sposoby rozgrywania stałych fragmentów gry, to i tak już w pierwszej minucie Nielba straciła bramkę z rzutu wolnego.

Pierwsze 15 minut meczu to przewaga piłkarzy Warty, lecz z upływem czasu zawodnicy Nielby dochodzili do coraz groźniejszych sytuacji i gdy wydawało się, że wyrównanie to tylko kwestia czasu, gospodarze zdobyli drugą bramkę.

W pierwszej połowie Warciarze stworzyli sobie trzy groźne sytuacje, z czego wykorzystali dwie, natomiast Nielbiści mieli pięć okazji, z czego nie wykorzystali żadnej.

Druga połowa to ataki z jednej i z drugiej strony. W końcu po błędzie obrońcy Międzychodu w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Adrian Marchel, który zdobył kontaktową bramkę. Gdy na boisku wszystko zaczynało się układać po myśli Nielbistów, nastąpiła 66. minuta, w której, w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach, sędzia nie uznał bramki Rafała Leśniewskiego, odgwizdując spalonego. Kiedy wszyscy jeszcze żyli tą sytuacją, gospodarze wyprowadzili szybką kontrę i zdobyli bramkę na 3:1.

Po tej sytuacji wśród zawodników Nielby wkradła się nerwowość, czego konsekwencją była czerwona kartka dla piłkarza tej drużyny. Grając w dziesiątkę Nielbiści stracili jeszcze jedną bramkę.

Mecz zakończył się wynikiem 4:1. Martwi porażka Nielby, ale jeszcze bardziej postawa niektórych zawodników, którzy po raz kolejny przez swoje bezmyślne zachowanie osłabiają zespół na przyszłe mecze, które będą decydowały o utrzymaniu się w IV lidze.

autor: P.Arendt