MKS Nielba będzie miała swój hymn?

18 lutego 2019

Miła niespodzianka dla kibiców MKS Nielba Wągrowiec. Został stworzony hymn wągrowieckiego klubu. Piosenka będzie puszczana w trakcie przerwy każdego meczu żółto-czarnych. Autorem hymnu jest Maciej Krenc. 

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Autorem. Rozmawiał Hubert Gliński.

Skąd wziął się u Pana pomysł do napisania hymnu MKS Nielba Wągrowiec? 

„Pomysł napisania hymnu wziął się z potrzeby czasu, ponieważ MKS Nielba zbliża się powoli do okrągłej rocznicy, jaką jest 100-lecie istnienia. Taki klub z takimi tradycjami powinien posiadać własny hymn. Chodząc na mecze piłki ręcznej, zauważyłem, że w przerwach przydałaby się jakaś dobra, wyzwalająca energię muza, która napędzi zarówno zawodników, jak i kibiców Nielby. Trzy albo cztery lata temu taka piosenka została przeze mnie napisana. Chcieliśmy wtedy z Danielem Kurpińskim pokazać siłę, jaka drzemie w zawodnikach i kibicach poprzez nagranie do tej piosenki video-clipu. Kłody rzucane wtedy przez władzę wągrowiecką szybko udaremniły tę próbę, ponieważ trzeba było zmagać się z bieżącymi sprawami sekcji (ciągłe wnioski do poprawy, obiecanki bez pokrycia). Prowadziłem wtedy sekcję pływacką, z której zrezygnowałem, ponieważ nie potrafię kopać się z „prześmiewnym koniem„ czytaj vice burmistrz i prezes Aqaparku. Wraz z opuszczeniem pływaków straciłem ochotę na nagranie piosenki i robienie czegokolwiek za darmo. Powiedziałem sobie, że za „free„ nie zrobię już niczego w swoim życiu. Jednak dla takich ludzi jak Daniel Kurpiński, klub Nielba oraz obecnej władzy mogę się poświęcić”.

Trudno jest stworzyć taki sportowy hymn?

„Dla muzyka (nakręconego muzyka z pasją) to żaden problem. W euforii robi się świetne rzeczy tylko jak ci ciągle ktoś, podcina skrzydła, to tracisz wiarę w normalność. Na szczęście znalazłem kopertę sprzed 4 lat, na której napisałem muzykę i tekst i będzie Nielba miała swój hymn”.

Jest Pan Kibicem Nielby? Śledzi jej poczynania na arenach sportowych w całej Polsce? 

„Kibicem Nielby? Proszę pana, ja żyję w Wągrowcu 44 lata i Nielba jest dla mnie wizytówką tego miasta i ci, którzy tu mieszkają, nie pozwolą, żeby ten klub tknąć. Za dużo tu już ludzi przed nami włożyło swojego czasu, nerwów i pieniędzy. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Kiedy prowadziłem pływaków, dochodziły nas słuchy z np. Aquaparku i od byłych władz cyt.„ zniszczymy Krenca i ten klub”. Jednak wychodzi na to, że ja zostanę i będę nadal służył miastu SPOŁECZNIE a ci, którzy nas szkalowali powoli, wracają do swoich miast ponieważ jak się okazuje nigdy, nie byli i nie będą stąd. ICH NIE BĘDZIE, A MY (NIELBA) ZOSTANIEMY”.