,,Krótka piłka” czyli rozpoczynamy cykl wywiadów z działaczami i zawodnikami Nielby

 

Od dziś rozpoczynamy serię wywiadów z działaczami i zawodnikami Nielby. Na pierwszy ogień popularny Bąbel!

No to zaczynamy…

 

Czym dla Ciebie jest Nielba?

 

Trafne pytanie. Sam często się nad tym zastanawiam. Ostatnie zdanie, choć może należy do żony, to i tak jest konsultowane wspólnie. Dorota, często wypomina mi, że mam kochankę w postaci Nielby. Głęboka analiza tego stwierdzenia może być szokująca, ale tak, na drugim miejscu poza Nią, jest Ona, żółto-czarna, jedyna, ukochana, taka, która zawsze się   odwdzięczy.

A tak na poważnie, to jak już złapiesz bakcyla, w postaci działania w piłce, to już po tobie. Masz swój klub, żyjesz jednocześnie z jego życiem, zaczynasz się z nim utożsamiać i jest on dla ciebie naprawdę ważny. Ktoś zapyta, czy można się zakochać w klubie? Z czystym sumieniem odpowiem, iż tak! Klub, jako organizm żyje swoim życiem, a ty stajesz się jego częścią. Przeważnie, lokalne kluby tworzą pasjonaci, którzy realizują swoją pasję, a ty z zapałem wciągasz się w to wszystko i wystarczy już kilka miesięcy, a nie umiesz bez tego żyć. Niektórzy twierdzą, że jest to nałóg. Ja twierdzę, iż należy to nazywać pasją, działaniem wspólnie z takimi pasjonatami jak ty sam. Podsumowując, to Nielba jest istotnym punktem mojego życia. Nie przeczę, iż sporadycznie zaślepia  mi punkt widzenia, jednak śmiało mogę stwierdzić, że stanowi mój równik i tego będę się trzymał.

 

Z czym „pod górkę”?

 

Pod górkę, to mamy cały czas. Miasto daje konkretne pieniądze, jednak ich wydatkowanie stanowi duży problem. Po zmianie  władzy w naszym mieście umowa dotacyjna zmieniła się, a obostrzyło ją szereg niekorzystnych dla nas restrykcji. Zemsta byłej opozycji? Już wyjaśniam. Pieniądze, przeznaczone dla nas przez miasto nie mogą być spożytkowane na opłaty związkowe, a każdy zawodnik musi się uczyć i nie może mieć skończone 27 lat!  Taki zapis w ustaleniach, powoduje, iż nasze możliwości pozyskania zawodnika wiążą się do minimum.

 

Co Ciebie boli?

 

Jestem z tym klubem na dobre i na złe, a to co mnie boli, często staje się mojej, publicznej negacji. Niespełna 30 tyś mieszkańców i 4 ośrodki szkoleniowe, to za wiele! Obecnie panuje moda na zakładanie prywatnych szkółek, które często zabierają zdolnych chłopców ,którzy za pewne osiągną sukces.

 

 

Podsumowanie…

 

Podsumowując to jestem zakochany w Nielbie, dlatego bezgranicznie i bezkrytycznie się do niej odnoszę. Martwi mnie ilość prywatnych szkółek, które są biznesem i jak biznes są prowadzone. Ufam jednak w mądrość rodziców, którzy wybiorą klub, oferujący darmowe szkolenie w wszystkich kategoriach wiekowych!