Trzy punkty w Luboszu

 

Gonimy lidera

   Żółto – czarni zyskali kolejną okazję, aby złapać kontakt z liderem ligowej tabeli. Lubuszanin, dość nieoczekiwanie, zremisował z GKS Dopiewo, gubiąc kolejne punkty. Trzeba jednak było wygrać wyjazdowe spotkanie z Luboszu.

   Zieloni, to niżej notowana, aczkolwiek groźna drużyna, która, zwłaszcza u siebie, potrafiła odebrać punkty niejednej drużynie.

   Od pierwszych minut nielbiści zdecydowanie przeważali. Jako pierwszy zaatakował Paweł Krauz, uderzając obok słupka. Moment po tym uderzał Lesniewski, piłka jednak obiła się o nogi obrońców. Sytuacja mnożyły się w nieskończoność, z dystansu nad bramką uderzał Konarski, słupek zaliczył Krauz, w bramkarza przymierzył Dobrzykowski. Głęboko cofnięci gospodarze szczelnie blokowali drogę do swojej bramki. Zieloni dwukrotnie wyprowadzili groźna kontry, jednak na posterunku był Karol Hermann.

   Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Goście nadal napierali na bramkę Rafała Korbika, choć w 47’ gospodarze znaleźli się w sytuacji sam na sam z Karolem Hermannem, jednak górą okazał się nasz bramkarz. Kolejną poprzeczkę zaliczył Rafał Leśniewski. Uderzali: Kubiński, Dobrzykowski, Marchel. Piłka cały czas nie chciała wpaść.

   Arbiter doliczył do podstawowego czasu zaledwie dwie minuty. Kiedy wydawało się, iż oba zespoły podzielą się punktami, przebitkę wygrał Moskalik, który zdołał podać futbolówkę do Kubińskiego. Ten wyłożył ją wysoko, a całość, w powietrzu wykończył Filip Konarski, dając Nielbie zwycięstwo.

Nielba: Karol Hermann- Mikołaj Dobrzykowski ( 75' Mateusz Piechowiak ), Patryk Soforek, Rafał Gruntkowski ( 65' Adam Urbański ), Mateusz Rocławski, Filip Konarski, Wiktor Moskalik, Jakub Kubiński, Adrian Marchel, Rafał Leśniewski, Paweł Krauz, Patryk Palacz, Norbert Wieczorek, Patryk Sierżant.

Bramki dla Nielby: Filip Konarski 92'

Złapali kontakt

 

Udana Wielka Sobota

 

   Po blamażu w Wysokiej nasi piłkarze wyczerpali margines błędu, na jaki mogli sobie pozwolić. Ten gorący teren, przysporzył również nie lada trudności liderowi z Trzcianki, który dosłownie rzutem na taśmę, w doliczonym czasie gry, wywalczył sobie remis.

   Okazja do odrobienia strat oraz zbliżenia się do rywala na trzy oczka, była zatem na wyciągnięcie ręki. Trzeba jednak było wygrać u siebie z GKS Dopiewo. Zespół z Kościuszki nie mógł też pozwolić, aby wągrowiecki stadion stracił status niezdobytej w tej sezonie twierdzy.

   Jako pierwszy dał o sobie znać Paweł Krauz, którego atak boczną strefa boiska, skasowała defensywa gości. W kolejnym, pozycyjnym ataku, Rafał Leśniewski, dośrodkował do Norberta Wieczorka, jednak tę, naprawdę groźną akcję, przeciął golkiper Dopiewa. W 9’ doskonale, z rzutu wolnego, uderzał Urbański, jednak lecącą w światło bramki futbolówkę, wybił obrońca przyjezdnych. Moment po tym próbkę swoich możliwości pokazał Leśniewski, który w polu karnym, precyzyjnym slalomem, minął obrońców i soczystym uderzeniem zmusił do trudnej interwencji bramkarza Dopiewa. Moment po tym potężne strzały oddali Leśniewski, a chwilę po nim Rocławski, a Urbański doprawił to wszystko uderzeniem nad poprzeczką. Bramka wisiała w powietrzu. W 43 minucie, w okolicy 20 metra faulował Pawelec. Do podyktowanego, przez arbitra rzutu wolnego podszedł Leśniewski, który mierzonym, precyzyjnym strzałem, posłał futbolówkę nad murem obrońców Dopiewa i umieścił ją w samym oknie bramki gości, dając Nielbie prowadzenie.

   Średnio wykonana pierwsza odsłona, nie pozwalała optymistycznie spoglądać na drugie trzy kwadranse spotkania w Wągrowcu.

   Druga połowę tradycyjnie, mocnym akcentem rozpoczęli niebiści. Po stałym fragmencie gry, Adrian Marchel wypatrzył dobrze ustawionego Kubińskiego, który uderzeniem głową, minimalnie minął się w słupkiem bramki Maćkowiaka. Kilka minut po tym zaatakował Urbański, który kolejny raz uruchomił Kubińskiego. Ten jednak strzałem k krótki róg nie zaskoczył golkipera GKS – u. Swoje szanse mieli jeszcze Leśniewski, który uderzał z ostrego konta oraz Adaś Urbański, który ponownie, nieco, minął się z poprzeczką. W 84 minucie Adaś wychodził do czystej sytuacji, jednak w polu karnym gości faulował go Grzegorzewicz. Arbiter, bez cienia wątpliwości, wskazał na jedenastkę, której egzekutorem został - Rafał Leśniewski, co wiązało się z podwyższeniem prowadzenia MKS – u. W samej końcówce kibice na trybunach widzieli już trzecią bramkę, jednak Adam Urbański, w stuprocentowej sytuacji, zdecydował się na samodzielny strzał, a uderzona przez niego piłka, kolejny raz, uparcie minęła bramkę.

Nielba: Karol Hermann – Rafał Leśniewski, Paweł Krauz, Norbert wieczorek, Patryk Soforek, Rafał Gruntkowski, Mikołaj Dobrzykowski, Mateusz Rocławski, Adrian Marchel, Mateusz Piechowiak, Adam Urbański, Patryk Palacz, Filip Konarski, Wiktor Ceglarek, Jakub Kubiński, Damian Śmigielski, Wiktor Moskalik

Damłyn sponsorem żaków

 

Damłyn zakupił nowe stroje żakom starszym

 

   Dzięki firmie Damłyn nasze żaki mają nowe stroje! Jak się okazało, przyniosły one szczęście, gdyż po pierwszej kolejce, nasi młodzi piłkarze, są liderem rozgrywek.

http://damlyn.com.pl/

 

Życzenia świąteczne

Rocławski o Wysoce

 

Od początku wiedzieliśmy że czeka nas ciężki mecz. Podczas rozgrzewki przekonaliśmy się że ten mecz przede wszystkim będzie wymagał ostrej walki, ponieważ boisko nie sprzyjało zawodnikom obydwu drużyn. Mieliśmy plan strzelić szybko bramkę, lecz niestety zamiast szybko strzelić, szybko ją straciliśmy. Po długiej gonitwie wyniku w końcu wyrównaliśmy, dzięki akcji Rafała. W drugiej połowie nieco bardziej zaryzykowaliśmy i wyszliśmy do przodu, czego skutkiem była bramka stracona po kontrze. Około 70 minuty udało nam się wyrównać i wiara w zwycięstwo stawała się coraz większa. Napieraliśmy na połowie przeciwnika lecz natychmiast jak traciliśmy piłkę to rywale rozpoczynali niebezpieczne kontry. Jedna z nich zakończyła się bramką na 3-2 dla gospodarzy. Mimo wielkich starań nie udało nam się już strzelić żadnej bramki i ostatecznie przegraliśmy mecz. Pomimo porażki nie załamujemy się i w następnych meczach walczymy wyłącznie o trzy punkty.

Wyjazdowa niemoc

 

Zgubione punkty w Wysokiej

GLKS Wysoka – Nielba Wągrowiec 3:2 (1:1)

Bramki: Dawid Żabówka 3’, Rafał Leśniewski 39’, Jędrzej Wiśniewski, 52’, 72; Jakub Kubiński 72’, Damian Siwek 84’

 

Nielba: Patryk Palacz, Łukasz Iskrzyński, Patryk Soforek, Rafał Gruntkowski, Mikołaj Dobrzykowski, Filip Konarski, Rafał Leśniewski, Jakub Kubiński, Mateusz Piechowiak, Adam Urbański, Paweł Krauz, Karol Hermann, Witor Ceglarek, Norbert WieczorekMarek Pompała.

 

 

   Wyjazdy nie są najmocniejszą stroną naszego zespołu w rundzie wiosennej. Wysoka to zdecydowanie zespół swojego boiska, które jest oględnie mówiąc dość specyficzne. Bardzo mały obiekt, strasznie nierówny, z strasznie zniszczoną nawierzchnią, nie pozwolił Nielbie na grę w piłkę.

   Mocnym akcentem zaczęli wągrowczanie. Urbański, już w pierwszej minucie mógł otworzyć wynik spotkania, jednak bramkarz GLKS – u wyciągnął mu piłkę z pod nóg. Kolejne uderzenia odbijały się o defensorów gospodarzy. W 3’ Wysoka wywalczyła sobie rzut rożny. Nieprzypilnowany, były nielbista, Jędrzej Wiśniewski, zdołał przyjąć piłkę i wyłożyć ją Dawidowi Żabówce, który z bliskiej odległości pokonał, debiutującego w naszej bramce Patryka Palacza.

   Po stracie bramki gra żółto-czarnych wyglądała dość dobrze. Dobre dośrodkowanie Adasia, przeszło nad głową Pawła Krauza. Moment po tym, tuż obok słupka przymierzył Urbański. Nielbiści mieli sporo okazji na wyrównanie z rzutów wolnych, gdyż gospodarze często ratowali się faulami. Niewiele brakowało, aby próba lobu bramkarza przez Jakuba Kubińskiego, zakończyła się bramką.

   W 39’ ciężar gry wziął na siebie Rafał Leśniewski, który wirtuozersko ograł obrońców i pięknym zwodem zakończonym strzałem, dał Nielbie remis.

   Gospodarze mogli jeszcze zainkasować bramkę do szatni, jednak uderzenie Kubińskiego, nie bez kłopotów wybronił golkiper GLKS – u.

   Trudny teren w Wysokiej okazał się przysparzać naszemu zespołowi wiele problemów. Na tym obiekcie poległa niejedna, wysoko notowana drużyna.

   Druga odsłona okazała się powtórką pierwszych minut spotkania. Strzał z dystansu Leśniewskiego minął się dość sporo z bramką gospodarzy. Kilka kolejnych również odbijało się o szczelną defensywę rywali. W 52’ niegroźnie wyglądająca kontra rywali, przez błąd naszej obrony, kosztowała nas stratą kolejnej bramki. Rozpędzony Wiśniewski miał dość miejsca z boku boiska, aby swobodnie oddać skuteczne uderzenie. Takie bramki nie powinny się zdarzać wiceliderowi ligowej tabeli.

   W 72’, w zamieszaniu w polu karnym gospodarzy, najlepiej odnalazł się Kubiński, który doprowadził do kolejnego w tym spotkaniu remisu.

   W kolejnych minutach goście nie potrafili wykorzystać stuprocentowych okazji. Piękną piłkę otrzymał Filip Konarski, który, pomimo soczystego strzału, nie zdołał pokonać bramkarza Wysokiej. Moment po tym golkiper GLKS –u miał wiele szczęścia. W zamieszaniu w swoim polu karnym zdołał on jakimś cudem złapać piłkę, dosłownie na linii bramkowej.

   Niewykorzystane sytuacje mszczą się szybko, o czym przekonali się nielbiści, którzy w 84’ pozwolili Damianowi Siwkowi na kolejny atak bokiem i zdobycie zwycięskiej bramki dla gospodarzy.

   Po stracie bramki Nielba miała jeszcze czas na wyrównanie, jednak szereg prostych błędów uniemożliwił nawet na zagrożenie dla rywala i po końcowym gwizdku to kibice w Wysokiej mieli swoje dodatkowe, niedzielne święto.

   Margines błędu pozostał już wyczerpany, tylko szkoda, iż stało się to, z teoretycznie niżej notowanymi rywalami.

Cenne zwycięstwo

 

     Nielba Wągrowiec – Grom Plewiska 3 : 2 ( 2 : 2 )

 

Bramki: 10’ Paweł Krauz, 27’ Adam Urbański, 88’ Adriam Marchel, 32’ Jakub Smura, 45’ Arkadiusz Trzciński

Nielba: Karol Hermann, Łukasz Iskrzyński, Patryk Soforek, Rafał Gruntkowski, Jakub Kubiński, Rafał Leśniewski, Adrian Marchel, Wiktor Moskalik, Mikołaj Dobrzykowski, Adam Urbański, Paweł Krauz, Mateusz Piechowiak, Filip Konarski, Wiktor Ceglarek, Marek Pompała – Patryk Palacz

Grom: Szymon Nowacki, Dariusz Wróblewski, Marcin Jurkiewicz, Maurycy Niemczyk, Arkadiusz Trzciński, Mariusz Olczyk, Piotr Brych, Michał Wysocki, Jakub Smura, Robert Rydzyński, Krystian Skórczyński, Jerzy Kuchciński, Patryk Niemczyk, Adrian Napierała, Tomasz Głowacki, Dominik Fierlej, Artur Grządzielewski, Mateusz Maruniak

Żółte kartki Nielba: Patryk Soforek, Adrian Marchel

Żółte kartki Grom: Mariusz Olczyk, Piotr Brych 2 x, Marcin Jurkiewicz

Czerwona kartka: Piotr Brych ( Grom )

Kadra okręgu pilskiego wicemistrzem województwa

 

 

Kadra okręgu pilskiego druga w województwie

 

   Nowy cykl turniejowy, organizowany przez Wielkopolski Związek Piłki Nożnej, ma na celu jeszcze lepszy przegląd młodzieżowych kadr poszczególnych okręgów. Pierwszy turniej odbył się w Jarocinie, a kadrę okręgu pilskiego reprezentowało, aż 8 nielbistów. Trenerem kadry jest Tomasz Woźniak, który prowadzi dwa zespoły w naszym klubie.

   Kadra pilska rocznika 2004 pokazała się z znakomitej strony. Pierwsze spotkanie, z faworytem rozgrywek - Strefą poznańską, rozegrała niemal że z marszu, co zakończyło się zwycięstwem poznaniaków. Dalej było już tylko lepiej. Okręg koniński nie przedstawił zbyt wielu argumentów, doskonale spisującym się pilanom, a całość spotkania zakończyła się pewnym zwycięstwem podopiecznych trenera Woźniaka 0 : 3. Kolejne spotkanie z Lesznem zakończyło się zwycięstwem naszej kadry 2 : 1.

Taki układ wyników dawał pilanom szansę na pierwsze miejsce. Wystarczyło zremisować z Kaliszem. Wszystko układało się po myśli naszych kadrowiczów, którzy szybko objęli dwubramkowe prowadzenie. W ostatnim spotkaniu trener nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego obrońcy, Michała Koconia, dzięki czemu kaliszanie odrobili straty i to z nawiązką, wygrywając 3 : 2. Bezbramkowy remis strefy poznańskiej z okręgiem leszczyńskim, dawał zwycięstwo całej imprezy tym pierwszym.

   Kadrowicze trenera Woźniaka z roku na rok prezentują się coraz lepiej, pnąc się w górę w prestiżowej, wielkopolskiej klasyfikacji. Pilska osiemnastka, która zagrała w całości, pokazała moc, co może tylko cieszyć. Zwycięstwo było dosłownie na wyciągnięcie ręki, jednak wicelider to doskonały rezultat.

 

Sroga porażka w Pobiedziskach

 

Nie tak miało być

Nielbiści nie wykorzystali szansy by objąć lidera tabeli!

 

 

   Sobotnia, niespodziewana porażka Lubuszanina Trzcianka dała naszym zawodnikom szansę na grę o dużo większą stawkę niż miało to być uprzednio. Ewentualna wygrana z Huraganem Pobiedziska dawała wągrowczanom pozycję lidera z dwupunktową przewagą nad wiceliderem. Wystarczyło wygrać z 14 drużyną ligowej tabeli. Zadanie wydawało się być łatwe, jednak teoria zazwyczaj dużo odbiega od praktyki, szczególnie w sporcie, jakim jest piłka nożna. Gruntownie przebudowany i wzmocniony rywal, choć widocznie słabszy, bezlitośnie wykorzystał błędy chłopaków z Kościuszki.

 

Szybka bramka i podcięte skrzydła

 

   Pierwsze minuty zdecydowanie należały do gospodarzy, którzy zamknęli nasz zespół wokół własnej bramki. W 3’ spełnił się najgorszy scenariusz. Bartosz Żołądkiewicz, który dzięki stracie Filipa Konarskiego w środku pola, przejął piłkę i zdecydował się na strzał z lewej strony. Piłka, po koźle, mocno zmyliła Hermanna i zatrzepotała w siatce. Wągrowczanie rzucili się do odrabiania strat. Łukasz Iskrzyński uruchomił Kubińskiego, który przymierzył tuż nad poprzeczką bramki gospodarzy. Moment po tym efektowną przewrotką popisał się Urbański, jednak jego asysty nie wykorzystał Leśniewski. Szansę na wyrównanie miał też Moskalik, który urwał się obrońcom i wdarł się w pole karne gospodarzy, gdzie został podcięty, jednak arbiter nie dopatrzył się faulu. . Moment po tym koronkową akcję Krauza z Leśniewskim, zakończyło uderzenie obok bramki. Z minuty na minutę rysowała się wyraźna przewaga przyjezdnych, brakowało jednak wykończenia. Obsłużony z głębi pola przez Adasia Urbańskiego, Leniewski, uderzył prosto w bramkarza.

Nie trafiacie, to macie

 

   W 27’ nielbiści popełnili kolejny, kardynalny błąd, który zakończył się stratą, co skrzętnie wykorzystali gospodarze, przez co, za sprawą Adama Napieralskiego było już 2 : 0 dla Huraganu. W odpowiedzi Leśniewski, kolejny raz uderzył nad bramką.. Końcówka pierwszej odsłony nadal należała do nielbistów, jednak żółto –czarni, cały czas, nie grzeszyli skutecznością. W 40’ Adrian Marchel, w zamieszaniu pod bramką Pobiedzisk posłał piłkę nad poprzeczką bramki Huraganu. W ostatnich minutach wydawało się, iż Kubiński zdobędzie kontaktową bramkę dla wągrowczan, jednak piłka jak zaczarowana, dwukrotnie mijała poprzeczkę.

Posypało się

 

   Jeżeli w pierwszej połowie nie można było odmówić żółto – czarnym, iż walczyli, konstruowali akcję, nieustannie zagrażali rywalowi, to o drugiej odsłonie można jedynie powiedzieć, że w zasadzie tylko się odbyła. Nielba nie miała w niej w zasadzie żadnych argumentów, a inicjatywa, w większości należała do Pobiedzisk. Poza niezbyt składną grą, nielbiści, dążąc do wyrównania, odkryli się niemal całkowicie, co skrzętnie wykorzystali pobiedziszczanie, aplikując przyjezdnym kolejne dwie bramki. Całość tego, feralnego spotkania, zakończyła się miażdżącym zwycięstwem Huraganu 4 : 0.

Czarny scenariusz

 

   W całości sezonu przychodzi zawsze ten słaby mecz, w którym po prostu nic nie idzie. Pomimo czterech, przeprowadzonych przez trenera Kołackiego zmian, nie udało się odrobić strat, a licznik bramek rósł tylko po stronie rywala. Z całą pewnością, nikt przed tym spotkaniem, nie dopisywał sobie łatwych punktów. Zespół wyszedł zmotywowany, przy całym szacunku dla rywala. Przyczyny, tak bolesnej porażki można mnożyć w nieskończoność. Szereg indywidualnych błędów, przez co niepotrzebnych strat, słabsza dyspozycja dnia, totalny brak piłkarskiego szczęścia, brak wygranych pojedynków jeden na jeden. To wszystko skumulowało się na taki, a nie inny wynik. Słabszy mecz przyszedł w chwili, kiedy nielbiści mogli objąć pozycję lidera, korzystając z porażki Lubuszanina. Całe szczęście, iż różnica w tabeli pozostaje bez zmian. Następna kolejka, będzie doskonałą okazją do zrehabilitowania się za blamaż w Pobiedziskach. Żółto czarni podejmować będą trzeciego w tabeli, Grom Plewiska, który traci do nas zaledwie dwa oczka. Czeka nas zatem spora dawka, miejmy nadzieję, pozytywnych emocji.

Nielba: Karol Hermann – Patryk Soforek, Łukasz Iskrzyński, Wiktor Moskalik, Mikołaj Dobrzykowski ( Wiktor Ceglarek 71’), Filip Konarski ( Rafał Gruntkowski 55’ ), Adrian Marchel, Jakub Kubiński ( Mateusz Piechowiak 66’ ), Adam Urbański ( Marek Pompała 72’ ), Paweł Krauz, Rafał Leśniewski ( C ), Patryk Palacz, Norbert Wieczorek,

Huragan: Bartosz Kordylewski, Bartosz Ciarkowski, Arkadiusz Powałowski, Marcin Jackowiak, Bartosz Żołądkiewicz, Damian Siek, Damian Gocałek, Patruk Jóźwiak, Marcin Pająk, Adam Napieralski, Marcin Kamiński, Mateusz Francuszkiewicz, Michał Garczyński, Mateusz Gawroński, Mikołaj Kidawa, Mateusz Siemiński, Oskar Włodarczyk

*Miasto Wągrowiec strategicznym partnerem MKS Nielba Wągrowiec

 

O pełną pulę

 

Nielba Wągrowiec vs Huragan Pobiedziska

 

 

   Huragan Pobiedziska to pierwszy, wyjazdowy rywal żółto – czarnych w rundzie wiosennej. Ostatnie spotkanie tych drużyn zakończyło się pewnym zwycięstwem żółto – czarnych 5 : 2. W rundzie rewanżowej zdecydowanie lepiej spisała się wągrowiecka Nielba, która pokonała u siebie Wartę Międzychód dwa do zera. Huragan natomiast, nie dał rady strzelić bramki Pogoni Łobżenica, z którą podzielił się punktami.

   Smaczku 18 kolejki dodał Lubuszanin Trzcianka, który przegrał z Wartą Międzychód, czym pozwolił żółto – czarnym na walkę o pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Zapowiada się zatem wielce emocjonujące spotkanie, w którym stawka niespodziewanie uległa zwiększeniu, a co za tym idzie, czeka nas spora dawka ligowych emocji.

   Sytuację na boisku postaramy się przekazywać na bieżąco na naszym profilu ba fb.

SPONSORZY ::

Sponsor Strategiczny ::

Sponsorzy ::

wagrawiec  

Sponsor Główny ::

 

 

 

Sponsor Techniczny ::

bodo1 

  iscarmerx   macro

 

kolacki  stappert  bemasport

 

 grochowscy  paxrychlik

 

      hunterslogoochrona-Grupa-HUNTERS1  doner-kebab   tbhydro logo

      
     szop logo           

 Partnerzy Klubu ::
logo-peryferia

 

 

 

 

 

 

Copyright © 2013 Nielba Wągrowiec - piłka nożna - Oficjalna strona MKS Nielba Wągrowiec. Wszelkie prawa zastrzeżone.